Donald Tusk zabrał głos ws. afery dotyczącej Szpitala Południowego w Warszawie. Premier skomentował dotychczasowe wypowiedzi dr. Emila Jędrzejewskiego w Kanale Zero, a także jego zeznania przed prokuraturą.
Według relacji dr. Emila Jędrzejewskiego przedstawionej w Kanale Zero, w Szpitalu Południowym miało dochodzić do licznych nieprawidłowości związanych z funkcjonowaniem Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Lekarz twierdził, że część procedur medycznych była wykonywana niezgodnie ze standardami, co miało prowadzić do poważnych powikłań zdrowotnych u pacjentów, a w niektórych przypadkach nawet do zgonów.
Jędrzejewski przekonywał również, że w placówce mogło dochodzić do fałszowania dokumentacji medycznej oraz ukrywania błędów popełnianych podczas leczenia. Jego wypowiedzi stały się przedmiotem zainteresowania organów ścigania i instytucji kontrolnych. Obecnie sprawę badają m.in. prokuratura, Narodowy Fundusz Zdrowia, Naczelna Izba Lekarska oraz stołeczny ratusz. Jędrzejewski został już przesłuchany. – Świadek przedłożył notatkę zawierającą nazwiska osób pokrzywdzonych. To dwie osoby, wraz z numerami PESEL – powiedział prok. Piotr Antoni Skiba.
Teraz głos w tej sprawie zabrał premier Donald Tusk. Szef polskiego rządu zamieścił wpis w mediach społecznościowych, w którym dość krytycznie wypowiada się na temat słów wypowiedzianych przez lekarza.
– Wiarygodność pana Emila Jędrzejewskiego i jego sensacyjnych wypowiedzi po próbie przesłuchania go przez prokuraturę wydaje się być wątpliwa. Ze względu na wagę zarzutów instytucje do tego powołane sprawdzać będą wszystko do najdrobniejszego szczegółu. Odpowiedzialni za ewentualne nadużycia, zaniedbania lub pomówienia nie pozostaną bezkarni – napisał.
