Spotkanie premiera Donalda Tuska z prezydentem Karolem Nawrockim miało przebiegać w napiętej atmosferze. Według ustaleń portalu Onet rozmowa w Pałacu Prezydenckim szybko przerodziła się z kurtuazyjnej wymiany zdań w ostrą dyskusję dotyczącą programu SAFE i sposobu finansowania zbrojeń.
Jak relacjonuje anonimowe źródło cytowane przez Onet, początek spotkania miał formalny charakter, jednak nie trwało to długo. – Zaczęło się od kurtuazyjnej wymiany zdań i udawanych uprzejmości, ale to trwało krótko. Dość szybko panowie przeszli do właściwego tematu – przekazał rozmówca portalu.
Z informacji Onetu wynika również, że premier już na początku rozmowy miał zapytać prezydenta, czy zdecydował się zawetować ustawę umożliwiającą Polsce skorzystanie z funduszy unijnego programu SAFE. Prezydent miał odpowiadać, że ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła, choć – według relacji rozmówców portalu – dawał do zrozumienia, że obecna formuła programu budzi jego wątpliwości.
Jeden z urzędników powiązanych z rządem, cytowany przez Onet, twierdzi, że w trakcie rozmowy doszło do zablokowania planu ogłoszenia weta. – Premier wysadził w powietrze plan Nawrockiego, który chciał ogłosić weto dzisiaj, czyli w środę. Takie docierały do nas informacje – powiedział rozmówca portalu. Jednocześnie dodał, że podczas spotkania prezydent sygnalizował potrzebę dodatkowego czasu na analizę sprawy, mimo że jego stanowisko wobec programu pozostaje sceptyczne.
Donald Tusk „roztrzęsiony” po spotkaniu z Nawrockim?
Według informatorów Onetu przedstawiciele rządu opuszczali Pałac Prezydencki wyraźnie rozczarowani przebiegiem rozmów. Jeden z ministrów w rozmowie z portalem stwierdził:
„Kierownik (premier Donald Tusk) był roztrzęsiony, co widać było na konferencji prasowej. Władek Kosiniak-Kamysz nie jest w stanie zrozumieć, dlaczego ta sprawa jest przedmiotem sporu politycznego. Spodziewamy się najgorszego”.
Spór między Pałacem Prezydenckim a rządem dotyczy przede wszystkim sposobu finansowania wydatków obronnych. Program SAFE przewiduje miliardowe wsparcie dla państw Unii Europejskiej w postaci preferencyjnych pożyczek na zakupy sprzętu wojskowego, jednak jego wykorzystanie w Polsce wymaga podpisu prezydenta pod odpowiednią ustawą.
