Gorąca dyskusja w programie „Wysokie napięcie” na antenie Telewizji Republika szybko przerodziła się w ostry konflikt między Jackiem Kurskim a posłem Prawa i Sprawiedliwości Robertem Gontarzem. Tematem rozmowy były napięcia wewnątrz PiS oraz przyszłość Mateusza Morawieckiego, wobec którego pojawiają się spekulacje dotyczące możliwego wykluczenia z partii wraz z grupą około 30 parlamentarzystów.
Już od początku debaty emocje dominowały nad merytoryczną wymianą argumentów. Jacek Kurski zarzucał byłemu premierowi budowanie narracji o końcu Prawa i Sprawiedliwości oraz wprowadzanie wyborców w błąd. Były prezes TVP przypomniał również wcześniejszą działalność Mateusza Morawieckiego, wskazując na jego współpracę z Donaldem Tuskiem.
– Przez dwa lata przemysłu pogardy, kiedy pod krzyżem przypalano kobiety papierosami, kiedy ustawiano z puszek po piwie krzyż, to wtedy Morawiecki przez dwa lata siedzi u Tuska i się słowem nie odzywa, więc milcz młody człowieku – powiedział Kurski, zwracając się bezpośrednio do Roberta Gontarza.
Poseł PiS natychmiast odpowiedział: – Pan mi nie będzie mówił, co mam robić.
Awantura w studio TV Republika. Jacek Kurski w samym środku
Na tym jednak wymiana zdań się nie zakończyła. Kurski kontynuował swoją krytykę, zarzucając Morawieckiemu działania wymierzone w Prawo i Sprawiedliwość. – Jeżeli masz szacunek do brata śp. Lecha Kaczyńskiego, to nie uczestniczyłbyś w tej obrzydliwej akcji rozłamowej – mówił były europoseł.
Po chwili dodał także: – Morawiecki zawsze był człowiekiem establishmentu. Do czasu przyjścia na gotowe do PiS, był zawsze człowiekiem drugiej strony. Dziś Morawiecki ma problemy z prawem i z zarzutami i dlatego na zlecenie Tuska próbuje rozbić Prawo i Sprawiedliwość.
Robert Gontarz odpowiedział, przypominając archiwalne wypowiedzi Jacka Kurskiego z 2010 roku dotyczące katastrofy smoleńskiej. Poseł nawiązał do okresu, w którym Kurski krytykował część polityków PiS za budowanie narracji wokół zamachu i używał określenia „sekta smoleńska”. – A dziś ma pan czelność powoływania się na słowa Lecha Kaczyńskiego i mówienia o jedności? Dziś to pan jest twarzą Prawa i Sprawiedliwości. Nigdy nie będzie pan prezesem telewizji – odparł Gontarz.
