Mateusz Morawiecki stanowczo odniósł się do pojawiających się spekulacji dotyczących możliwej współpracy z PSL i Polską 2050. Były premier podkreślił, że nie prowadził żadnych rozmów z ugrupowaniami tworzącymi obecną koalicję rządzącą i nie zamierza tego robić.
Po rozłamie w Prawie i Sprawiedliwości oraz odejściu grupy parlamentarzystów związanych ze stowarzyszeniem Rozwój Plus w mediach zaczęły pojawiać się informacje o możliwych nowych politycznych sojuszach. Do tych doniesień odniósł się sam Mateusz Morawiecki w rozmowie na antenie Republiki.
Były premier został zapytany, czy prowadzi rozmowy z PSL lub Polską 2050 dotyczące ewentualnej współpracy. – Nie, nie tylko nie jestem dogadany, ale takich rozmów w ogóle nie prowadziłem i nie zamierzam prowadzić. Każdy, kto dzisiaj żyruje ten rząd, każdy, kto ten rząd dzisiaj podpiera, choćby nawet to była podpórka wątła, jak trzcina wodna, nie jest dla mnie jakimkolwiek partnerem do rozmów. W związku z tym nie prowadzimy takich rozmów – powiedział Mateusz Morawiecki.
Polityk przypomniał również, że środowisko Rozwoju Plus liczy obecnie około 40 posłów, jednego senatora i trzech europosłów. Jak podkreślił, do ostatniej chwili zabiegał o utrzymanie jedności w PiS, jednak nie zgadzał się na stawiane przez kierownictwo partii ultimatum.
Mateusz Morawiecki twierdzi, że nie będzie rozmawiał z PSL. Jest reakcja Kosiniaka-Kamysza
Mateusz Morawiecki zaznaczył jednocześnie, że decyzje dotyczące dalszej działalności politycznej jego środowiska będą podejmowane po wspólnych rozmowach. Nie odpowiedział jednoznacznie, czy w przyszłości powstanie nowa partia lub odrębny klub parlamentarny.
Do medialnych spekulacji odniósł się także prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. W rozmowie z TVN24 wykluczył możliwość wspólnego startu z politykami pozostającymi w opozycji wobec obecnego rządu.
– Nie ma szans na start z formacją, która jest w opozycji do rządu. (…) Nie da się startować na jednej liście z tymi, którzy przez ostatnie miesiące od świtu do nocy atakują rząd, a ty jesteś w tym rządzie – podkreślił lider ludowców.
