W sieci pojawiło się nagranie, na którym kierowca BMW chwalił się jazdą po autostradzie A4 z prędkością przekraczającą 300 km/h. Sprawa wywołała burzę. Służby szybko ustaliły tożsamość pasażera i zatrzymały samochód. Nie jest natomiast jasne, kto siedział za kierownicą.
W miniony weekend w mediach społecznościowych opublikowano nagranie, którego autor zarejestrował jazdę BMW autostradą A4. Na filmiku prędkościomierz wskazywał ponad 300 km/h. Napis sugerował, że pojazd poruszał się z prędkością 320 km/h. Co zdumiewające, na nagraniu widać nawet twarz autora.
Sprawą zajęła się policja. Na początku postępowanie podjęła Komenda Stołeczna Policji ponieważ… to ją jeden z internautów oznaczył pod nagraniem. Później sprawę przekazano na Śląsk, bo okazało się, że to na tam zarejestrowano nagranie.
Sprawą zajmuje się też prokuratura, która wszczęła śledztwo pod kątem art. 174 par. 1 Kodeksu karnego, czyli sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Śledczy zabezpieczyli BMW jako dowód w sprawie.
„Należy go przebadać, poddać oględzinom. Było to w końcu narzędzie potencjalnego przestępstwa” – wyjaśniła prokurator. „Policja, pod nadzorem prokuratury, realizuje dalsze czynności procesowe, których celem jest pełne wyjaśnienie okoliczności tego zajścia oraz jednoznaczne ustalenie osoby kierującej pojazdem” – zapewnia chorzowska komenda w komunikacie.
Przeczytaj również:
- Brutalne pobicie w Częstochowie. Katowali mężczyznę w jego mieszkaniu
- Zderzenie na przejeździe kolejowym. Kierowca ciężarówki wyskoczył z kabiny
- „Światełko do Nieba” WOŚP wywołało burzę. Chodzi o fajerwerki. „Są bezhukowe”
Źr. RMF FM




![Minister Żurek w programie na YouTube. „Przejechał pan prawie po tej pani!” [WIDEO]](https://wmeritum.pl/wp-content/uploads/2026/01/zurek.png)


