Najnowsze badanie przeprowadzone przez Ogólnopolską Grupę Badawczą pokazuje wyraźne przetasowania na scenie politycznej. Choć układ sił w czołówce pozostaje podobny, to zmieniają się proporcje poparcia, a największe straty notuje Koalicja Obywatelska.
Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższą niedzielę, do Sejmu weszłoby pięć ugrupowań: Koalicja Obywatelska, Prawo i Sprawiedliwość, Konfederacja Wolność i Niepodległość, Konfederacja Korony Polskiej oraz Lewica. Poza parlamentem znalazłyby się natomiast partia Razem, Polska 2050 i Polskie Stronnictwo Ludowe – wszystkie poniżej progu wyborczego.
Najwięcej powodów do niepokoju ma formacja kierowana przez Donalda Tuska. Koalicja Obywatelska może liczyć na 34,5 proc. wskazań, co oznacza spadek aż o 4,5 punktu procentowego względem poprzedniego pomiaru. To największa obniżka poparcia wśród wszystkich ugrupowań objętych badaniem.
Na drugim miejscu utrzymuje się Prawo i Sprawiedliwość z wynikiem 27,8 proc., choć i tu odnotowano niewielki regres – o 0,7 pkt proc. Trzecie miejsce zajmuje Konfederacja. Na tę formację chce zagłosować 14,4 proc. badanych, co oznacza wzrost o 2,1 pkt proc. – największy spośród wszystkich partii. Czwarte miejsce przypada Konfederacji Korony Polskiej kierowanej przez Grzegorza Brauna. Ugrupowanie notuje 8,9 proc. poparcia, tracąc 0,7 pkt proc. w porównaniu z wcześniejszym sondażem.
Koalicja Obywatelska traci poparcie. A co u jej koalicjantów?
Interesujące zmiany zachodzą wśród dotychczasowych koalicjantów KO. Nowa Lewica po wielu miesiącach stagnacji wyraźnie odbiła – z wynikiem 5,86 proc. przekracza próg wyborczy. Z kolei partia Razem uzyskała 3,07 proc. (spadek o 0,3 pkt proc.), co pozwoliłoby jej na uzyskanie subwencji budżetowej, ale nie na wejście do Sejmu.
Wzrosty zanotowały także Polska 2050 i PSL. Ugrupowanie Szymona Hołowni, które obecnie znajduje się w fazie rozpadu, może liczyć na 2,84 proc. (wzrost o 1,6 pkt proc.), natomiast ludowcy – 2,55 proc., co oznacza poprawę o 1 pkt proc. Mimo lepszych wyników obie partie pozostają wyraźnie poniżej progu.
Szef OGB Łukasz Pawłowski wskazuje, że to właśnie odbudowa poparcia wśród mniejszych partnerów obozu rządzącego w dużej mierze odpowiada za osłabienie notowań Koalicji Obywatelskiej. Część elektoratu przepływa bowiem do PSL, Polski 2050 i Lewicy, co przekłada się na wyraźny spadek wyniku największej formacji w koalicji.
