Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz wyraził obawę, że przedłużający się konflikt na Bliskim Wschodzie może stanowić ryzyko dla Polski. Lider PSL podkreślił, że najbardziej zagrożona takim scenariuszem będzie jednak Ukraina.
Kosiniak-Kamysz podkreślił przede wszystkim, że obecnie Polska nie uczestniczy w operacji zbrojnej przeciwko Iranowi. „Polska dba przede wszystkim o swoich obywateli. O swoich żołnierzy, zlokalizowanych w kontyngentach wojskowych w Iraku, w Libanie – na Bliskim Wschodzie. To jest nasze główne zadanie” – mówił.
Wicepremier przyznał, że skala konfliktu odbije się również na Polsce i naszym regionie. „Mówimy o łańcuchu dostaw, o dostawach sprzętu amerykańskiego. Jeżeli będą się zużywać w takim tempie rakiety do obrony powietrznej, to istnieje ryzyko, dotyczące dostaw sprzętu amerykańskiego na Ukrainę” – powiedział Kosiniak-Kamysz.
Szef MON przypomniał, że Polska zamówiła duże ilości sprzętu wojskowego z USA. „W konsekwencji, jeżeli ten konflikt będzie się przedłużał, jeżeli będzie trwał powyżej tych trzech, czterech tygodni, o których w poniedziałek mówił prezydent USA Donald Trump, to pojawiają się określone ryzyka dla dostaw sprzętu do nas, do Europy. Na pewno dla Ukrainy w pierwszej kolejności” – powiedział Kosiniak-Kamysz.
Niedawno Donald Trump zapowiedział, że atak na Iran nie potrwa dłużej, niż cztery tygodnie. Pojawiły się również wypowiedzi prezydenta USA, w których nie wykluczył, że Amerykanie przygotowali się nawet na wypadek przedłużania się wojny. Nie wykluczono nawet operacji lądowej.
Przeczytaj również:
- Trump zrywa handel z Hiszpanią. „Wszelkie kontakty”
- Iran chce negocjować. Natychmiastowa reakcja Trumpa
- Iran bierze odwet. Uderzył w port w innym państwie! [WIDEO]
Źr. Interia
