Kuba rozpoczęła udostępnianie broni obywatelom. Rząd w Hawanie oficjalnie wezwał ich do przygotowania się na nieuchronną inwazję. Od miesięcy najwyżsi rangą amerykańscy politycy kreślą scenariusz zmiany władzy na wyspie.
O szczegółach informują media wenezuelskie, na które powołują się redakcje na całym świecie. Kuba zintensyfikowała działania mające na celu przygotowania do „nieuchronnej inwazji” ze strony Stanów Zjednoczonych. Przystąpiono m.in. do rozprowadzania broni wśród obywateli.
To reakcja na coraz ostrzejsze zapowiedzi przywódców USA. „Naprawdę nie wierzę, że ten system będzie zdolny do reformy, dopóki nie przejmą władzy nowi ludzie lub nie zapanuje nowe nastawienie” – mówił sekretarz stanu Marco Rubio.
„Poza tym mają długą historię wspierania grup stosujących przemoc w całym regionie (…) Państwo upadłe, przyjazne wobec naszych wrogów, znajdujące się 90 mil od naszych brzegów, to zagrożenie” – dodał Rubio.
Sprawę komentował również sam Donald Trump. „Zajmiemy się Kubą, gdy skończymy z Iranem” – zapowiadał kilka tygodni temu. Prezydent USA podgrzewał też atmosferę publikując grafiki z mapami wskazującymi, że Kuba należy do USA.
Przeczytaj również:
- J.D. Vance zabrał głos po zabójstwie Polaka. „Tak umiera cywilizacja”
- Putin o Zełenskim: „Wszyscy widzieli, jak Trump zajmował się jego edukacją”
- Kosiniak-Kamysz po spotkaniu z Budanowem. „Nie podlega negocjacjom”
Źr. Polsat News
