Rafał Leśkiewicz, rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego, w rozmowie z Wirtualną Polską zapewnia, że głowa państwa nie miała świadomości, z kim wymieniała uścisk dłoni podczas Pielgrzymki Kibiców na Jasną Górę.
– Okoliczności związane ze skazaniem jednego z uczestników sobotniego spotkania na Jasnej Górze nie były panu prezydentowi znane – stwierdził. Sprawa stała się głośna za sprawą publikacji dziennikarza śledczego Szymona Jadczaka (Wirtualna Polska). Ujawnił on, że prezydent uścisnął dłoń Tomaszowi P., ps. „Dragon”, wielokrotnie karanemu liderowi grupy kiboli Jagiellonii Białystok.
Mężczyzna wciąż czeka na prawomocny wyrok, po tym jak w 2024 roku został skazany nieprawomocnie na sześć lat więzienia za propagowanie nazizmu, kierowanie gangiem oraz pobicia. Kontrowersje wywołało pytanie, czy Karol Nawrocki wiedział, z kim wita się podczas pielgrzymki. Rzecznik prezydenta podkreślił, że wydarzenie miało charakter publiczny i otwarty.
– Jak w każdym tego typu otwartym wydarzeniu publicznym z udziałem prezydenta RP, była okazja do krótkich, bezpośrednich i kurtuazyjnych powitań pana prezydenta z uczestnikami pielgrzymki – wyjaśnił Leśkiewicz w rozmowie z WP.
Po krytyce ze strony polityków oraz części opinii publicznej Leśkiewicz raz jeszcze zaznaczył, że prezydent nie posiadał wiedzy o przeszłości mężczyzny. – Spotkanie z panem prezydentem Karolem Nawrockim podczas Pielgrzymki Kibiców na Jasną Górę miało charakter otwartego wydarzenia publicznego. Okoliczności związane ze skazaniem jednego z uczestników sobotniego spotkania na Jasnej Górze nie były panu prezydentowi znane – podkreślił.






