Niedźwiedź zaatakował mężczyznę w lesie nieopodal Kalnicy w gminie Cisna (woj. podkarpackie), około 300 metrów od domu poszkodowanego. Ministerstwo Klimatu i Środowiska reaguje i przypomina, że „od lipca ubiegłego roku wdraża pakiet działań mających na celu przeniesienie w Bieszczady tatrzańskiego modelu postępowania”.
Do bardzo groźnego zdarzenia doszło w piątek po południu. Niedźwiedź zaatakował 53-latka, który przechodził leśną dróżką w pobliżu Kalnicy. Dramatyczne sceny rozegrały się zaledwie 300 metrów od domu poszkodowanego mężczyzny. Zwierzę pogryzło go i przewróciło na ziemię.
Na szczęście niedźwiedź ostatecznie sam powrócił do lasu. Na drodze pozostawił jednak silnie poranionego mężczyznę, który na szczęście przeżył. 53-latek trafił do szpitalu w Lesku, gdzie udzielono mu pomocy i wypisano do domu.
„Jego życiu i zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo” – zapewniło Ministerstwo Klimatu i Środowiska.
Resort informuje, że skutecznym sposobem minimalizowania tego zjawiska ma być odpowiednie gromadzenie śmieci i odstraszanie zwierząt przy użyciu gumowej amunicji. Ministerstwo podało, że model oparty na odstraszaniu m.in. gumowymi kulami od lat z powodzeniem funkcjonuje w Tatrzańskim Parku Narodowym.
Przeczytaj również:
- Gigantyczna afera w polskiej piłce?! PZPN wydał pilny komunikat. „Wobec pięciu zawodników”
- Tragedia balonu w Zielonej Górze. Nie żyje 28-latka
- Sikorski ujawnił szokujące dane. Tyle osób wyjechało na Bliski Wschód po wybuchu wojny
Źr. Polsat News
