Prokuratura wyjaśnia okoliczności śmierci 23-letniego mężczyzny i jego 33-letniej byłej partnerki, których ciała odnaleziono w jednym z garaży w Dłutowie w gminie Naruszewo pod Płońskiem. Śledczy badają przebieg wydarzeń i zlecili sekcje zwłok.
Jak informuje „Fakt”, 23-latek przyjechał w piątek do domu swojej matki. Według ustaleń pozostawił list pożegnalny. Zaniepokojona brakiem kontaktu z synem kobieta zawiadomiła służby. Policjanci odnaleźli ciało mężczyzny w garażu w poniedziałek około godziny 12.30.
Kilka godzin później w tym samym miejscu odnaleziono ciało jego 33-letniej byłej partnerki. Według ustaleń gazety kobieta przyjechała do Dłutowa po tym, jak dowiedziała się o śmierci mężczyzny. Jej ciało znalazły członkinie rodziny 23-latka – w tym samym garażu, w którym znaleziono ciało młodego mężczyzny. Jak podaje „Fakt”, również w tym samym garażu życie odebrali sobie też ojciec i dziadek 23-latka.
Śledczy zabezpieczyli ślady i prowadzą postępowanie mające wyjaśnić wszystkie okoliczności tragedii. Jednym z analizowanych wątków jest przebieg wydarzeń w godzinach poprzedzających śmierć 33-latki. Z ustaleń „Faktu” wynika, że para poznała się w Warszawie i przez pewien czas była w związku. W ostatnich miesiącach relacja miała przeżywać kryzys, a kilka dni przed tragedią doszło do rozstania.
Jeśli Ty lub ktoś z Twojego otoczenia przeżywa kryzys psychiczny lub ma myśli samobójcze, warto jak najszybciej skontaktować się z bliską osobą albo specjalistą. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia należy zadzwonić pod numer alarmowy 112.
Przeczytaj również:
