Ukraińskie i polskie media informują o możliwym zestrzeleniu nad Iranem bezzałogowca polskiej produkcji, wykorzystywanego przez siły zbrojne Stanów Zjednoczonych. Chodzi o rozpoznawczego drona Tiguar, produkowanego przez warszawską firmę Uavionics Technologies.
Według doniesień maszyna miała zostać strącona w prowincji Kohgiluyeh na południowym zachodzie Iranu przez jednostki Korpusu Strażników Rewolucji. Region ten znajduje się w pobliżu strategicznie ważnej prowincji Buszehr, gdzie zlokalizowane są irańskie instalacje nuklearne.
Tiguar to niewielki bezzałogowiec rozpoznawczy o rozpiętości skrzydeł przekraczającej cztery metry i masie około 14 kilogramów. Wyposażony jest w głowicę optoelektroniczną z kamerami dzienną i nocną oraz może pozostawać w powietrzu przez długi czas. Dzięki możliwości przenoszenia dodatkowego wyposażenia wykorzystywany jest m.in. do rozpoznania i wsparcia działań wojskowych.
Jak przypominają eksperci cytowani przez Wirtualną Polskę, konstrukcja polskiej firmy od kilku lat wzbudza zainteresowanie zagranicznych odbiorców. Dron był testowany przez amerykańskie wojska specjalne, a zdaniem specjalistów spełnia wymagania stawiane przez siły zbrojne USA. Podkreślają również, że jest to jedna z niewielu polskich konstrukcji, która z powodzeniem konkuruje na międzynarodowym rynku.
Eksperci zwracają uwagę, że ewentualne wykorzystanie Tiguara przez amerykańskie wojsko w rejonie irańskich instalacji atomowych nie byłoby zaskoczeniem. Bezzałogowce tego typu służą przede wszystkim do prowadzenia rozpoznania i zbierania danych wywiadowczych, a ich niewielkie rozmiary oraz stosunkowo niski koszt sprawiają, że stanowią atrakcyjną alternatywę dla znacznie większych systemów bezzałogowych.
Doniesienia o zestrzeleniu pojawiły się w czasie ponownej eskalacji napięć między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Według medialnych informacji po krótkim okresie względnego spokoju wznowione zostały amerykańskie działania zbrojne przeciwko celom na terytorium Iranu.
