Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski ostrzegł, że działania Rosji wobec Polski i państw Zachodu wykraczają dziś daleko poza klasyczną dezinformację. Podczas konferencji „Wojna o umysły. Strach, dywersja, dezinformacja” szef polskiej dyplomacji stwierdził, że Moskwa prowadzi przeciwko Zachodowi pełnoskalową wojnę kognitywną.
– Nie możemy już twierdzić, że Rosja podejmuje przeciwko nam wyłącznie działania dezinformacyjne. Rosja toczy przeciwko nam pełnoskalową wojnę kognitywną. Wypowiadam te słowa świadomie – powiedział Sikorski.Jak podkreślił, celem Kremla jest osłabianie zachodnich społeczeństw, podważanie zaufania do instytucji oraz rozbijanie sojuszy. Zdaniem ministra Rosja wykorzystuje do tego rozbudowaną sieć propagandy, działając często poprzez pośredników i osoby funkcjonujące pod różnymi formami kamuflażu.
Sikorski zwrócił uwagę, że Polska i Europa wciąż nie są wystarczająco odporne na tego typu działania. – Nie miejmy złudzeń: nasz ekosystem informacyjny jest w stanie oblężenia, a my nie jesteśmy jeszcze dostatecznie odporni – ocenił. Szef MSZ wskazał również na ogromne środki finansowe przeznaczane przez Rosję na działania propagandowe. Według przedstawionych przez niego danych Moskwa wydaje na ten cel około 1,4 mld dolarów rocznie, podczas gdy budżety europejskich inicjatyw zajmujących się walką z dezinformacją są wielokrotnie mniejsze.
Minister podkreślił, że szczególną rolę w wojnie informacyjnej odgrywają media społecznościowe. Jego zdaniem odpowiedzią nie powinny być jednak zakazy, lecz budowanie odporności społeczeństwa na manipulacje i fałszywe przekazy.
Na zakończenie wystąpienia Sikorski zaznaczył, że Zachód nie jest stroną słabszą w tym konflikcie. – Jeśli mają państwo zapamiętać z tego wystąpienia jedną myśl, niech będzie nią ta: nie jesteśmy słabszą stroną tego starcia, byliśmy do tej pory po prostu stroną bardziej uprzejmą. Czas być stroną bardziej zdeterminowaną – podsumował.
