Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski zapowiedział, że poprze kandydaturę Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla. Warunek jest jeden – prezydent USA musi doprowadzić do sprawiedliwego pokoju w Ukrainie. Wicepremier zapowiada, że wtedy podpisze nominację dla amerykańskiego przywódcy.
Donald Trump otwarcie mówi o swoim politycznym marzeniu – zdobyciu Pokojowej Nagrody Nobla. W jego sprawie interweniują wpływowe osoby. Przewodniczący Knesetu, Amir Ochanna, oraz szef Izby Reprezentantów Kongresu USA, Mike Johnson, wysłali specjalny list do liderów parlamentów wielu państw. Zachęcili w nim do poparcia kandydatury byłego prezydenta.
O sprawę zapytano również szefa polskiego MSZ. Co zaskakujące, Radosław Sikorski wcale nie wykluczył poparcia tej inicjatywy. Postawił jednak pewien warunek.
„Jeśli prezydent Trump doprowadzi do sprawiedliwego pokoju dla Ukrainy, to ja też taką nominację podpiszę, bo mam do tego też prawo” – oświadczył w piątek Sikorski.
Sikorski nie jest odosobniony w tym stanowisku. Podobne zdanie zaprezentował również szef MSZ Wielkiego Księstwa Luksemburgu. „Ataki i bombardowania rosyjskie na Ukrainę cały czas trwają, ale możemy sformułować komitet wsparcia, jeśli się uda zażegnać ten konflikt” – mówił polityk.
Przeczytaj również:
- Trump nakłada sankcje. „Sprzymierzają się z wrogami USA”
- Co Ukraińcy myślą o Polakach? Podali wyniki sondażu
- Polska przestrzeń powietrzna znowu przekroczona. Pilny komunikat wojska
Źr. Polsat News






