Jak informuje Zbigniew Parafianowicz z portalu Wirtualna Polska, za kulisami trwają intensywne rozmowy mające doprowadzić do złagodzenia napięć na linii Warszawa–Kijów. Według ustaleń dziennikarza otoczenie prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego poszukuje sposobu na wycofanie się z najbardziej kontrowersyjnych decyzji, które wywołały kryzys w relacjach z Polską.
Choć publicznie można odnieść wrażenie, że dialog między oboma państwami został zamrożony, w rzeczywistości rozmowy mają być prowadzone bardzo intensywnie. Ich celem jest znalezienie rozwiązania, które pozwoliłoby Ukrainie wycofać się z części decyzji bez utraty twarzy.
Według źródeł Wirtualnej Polski podczas spotkania z Marcinem Przydaczem wiceszef kancelarii prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow miał początkowo sugerować możliwość nieobecności Wołodymyra Zełenskiego na planowanej pod koniec czerwca w Gdańsku konferencji poświęconej odbudowie Ukrainy. Ostatecznie rozmowa miała jednak skupić się na poszukiwaniu możliwego kompromisu.
Z ustaleń WP wynika również, że w najbliższym czasie nie należy spodziewać się prób sprowadzenia na Ukrainę szczątków Stepana Bandery. Według rozmówców portalu ukraińskie władze nie chcą otwierać kolejnego sporu historycznego po krytyce związanej z uroczystym pochówkiem Andrija Melnyka.
Polska strona oczekuje przede wszystkim wycofania się przez Ukrainę z decyzji o nadaniu jednej z jednostek wojskowych honorowego imienia „Bohaterów UPA”. Jak podaje Wirtualna Polska, kosmetyczne zmiany czy dopiski odnoszące się wyłącznie do walki z ZSRR nie zostałyby uznane za wystarczające.
Rozmówcy portalu twierdzą również, że ukraińska strona dostrzega skalę problemu i konsekwencje, jakie obecny spór może mieć dla społecznego poparcia Ukrainy w Polsce. Jednym z sygnałów mających świadczyć o takiej świadomości ma być fakt, że ciało Andrija Melnyka nie zostało przewiezione na Ukrainę przez terytorium Polski, lecz trasą prowadzącą przez Czechy i Słowację. Więcej TUTAJ.
