Ukraińscy celnicy i funkcjonariusze straży granicznej mogą w przyszłości wykonywać swoje zadania po polskiej stronie granicy. Polska i Ukraina pracują nad umową, która ma stworzyć podstawy prawne do prowadzenia wspólnych kontroli. Dokument nie został jeszcze podpisany, ale rozmowy w tej sprawie już trwają.
Sprawa dotyczy planowanej umowy między Polską a Ukrainą o wspólnej kontroli na przejściach granicznych. Rozmowy w tej sprawie odbyły się podczas spotkania przedstawicieli obu państw na przejściu granicznym Jagodzin–Dorohusk.
W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele ukraińskiej straży granicznej i służby celnej, a także polskich władz oraz służb granicznych i celnych.
Jednym z najważniejszych punktów rozmów było przygotowanie umowy, która pozwoliłaby rozwinąć system wspólnej kontroli na granicy polsko-ukraińskiej.
Jednym z głównych celów proponowanego rozwiązania jest zwiększenie bezpieczeństwa przy jednoczesnym utrzymaniu przepustowości przejść granicznych.
Ukraiński wiceminister Serhij Derkacz podkreślał, że granica powinna pozostać funkcjonalna nawet w obliczu rosyjskich ataków. „Granica musi pozostać funkcjonalna nawet w obliczu rosyjskich ataków. Naszym priorytetem jest bezpieczeństwo ludzi, ale jednocześnie ważne jest, aby nie zmniejszać przepustowości punktów kontrolnych. Wymaga to jasnych i skoordynowanych algorytmów działań służb po obu stronach granicy, aby niezbędne ograniczenia bezpieczeństwa miały jak najmniejszy wpływ na ruch pasażerski i towarowy” – mówił.
Przeczytaj również:
- Brutalna zbrodnia w Jarosławiu. Nowe informacje nt. napastnika z Ukrainy
- Kandydat Brauna na prezydenta Krakowa zabrał głos. Mówi, że to Ukraina wywołała wojnę
- Putin zabrał głos ws. potencjalnego ataku na Europę
Źr. WP
