Maksym Kucher z serwisu ua-football.com ma żal do polskich kibiców. Chodzi o ich zachowanie podczas rozgrywanego niedawno we Wrocławiu spotkania pomiędzy Polską a Ukrainą.
Wszystko zaczęło się na samym początku meczu, podczas wyczytywania składów. Gdy spiker wymieniał kolejnych piłkarzy reprezentacji Ukrainy fani zgromadzeni na trybunach zaczęli gwizdać. Sytuacja powtórzyła się również podczas hymnu narodowego Ukrainy, a także w momentach, gdy ukraińscy piłkarze przeprowadzali swoje akcje.
Chodziło o niedawną decyzję prezydent tego kraju, Wołodymyra Zełenskiego, o nadaniu jednej z jednostek ukraińskich sił zbrojnych honorowego imienia „Bohaterów UPA”. Temat wywołał w Polsce duże kontrowersje ze względu na historyczne skojarzenia związane z działalnością Ukraińskiej Powstańczej Armii i zbrodniami dokonanymi na Polakach podczas II wojny światowej.
Głos ws. zachowania kibiców zabrał Maksym Kucher, dziennikarz z serwisu ua-football.com, który skrytykował polskich fanów zgromadzonych na trybunach stadionu we Wrocławiu, gdzie odbywał się mecz towarzyski.
– Mecz zaczął się bardzo nieprzyjemnie. I nie mówię o aspekcie piłkarskim. Polscy „kibice” (jeśli można ich tak nazwać) buczeli przy czymkolwiek związanym z Ukrainą: rozgrzewce naszych zawodników, wyjściowym składzie Maldery, rozwinięciu ukraińskiej flagi, w trakcie naszego hymnu. Jak łatwo jest urazić ich kruche i wrażliwe ego – pisze dziennikarz. – Wiele było walki, niewiele futbolu. Polacy nie potrafili nawet zdobyć gola. Ale gwizdali dobrze. W tym byli dziś lepsi niż w grze w piłkę – dodał Kucher.
