Zakończył się proces mężczyzny oskarżonego o bestialskie znęcanie się nad strusiem nazwanym Zenkiem, który mieszkał w Traperskiej Osadzie i był tam znanym oraz lubianym zwierzęciem od wielu lat.
Zenek, bo tak nazywał się struś, doznał poważnych obrażeń, z których nie udało się mu się potem odzyskać życia. Zwierzę walczyło o zdrowie przez dwa dni, po czym zmarło z powodu odniesionych obrażeń.
Prokuratura postawiła oskarżonemu Łukaszowi S. szereg zarzutów, w tym znęcanie się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem oraz inne przestępstwa, m.in. związane z narkotykami i groźbami wobec innych osób. Przed sądem wskazywano na szczególnie brutalny charakter czynu, a przedstawione dowody opisywały skalę przemocy, jakiej dopuścił się mężczyzna wobec ptaka.
– Sąd skazał mężczyznę na cztery lata bezwzględnego pozbawienia wolności za samo znęcanie się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem. To jednak nie koniec — łączna kara, obejmująca także inne przestępstwa, wyniosła siedem lat w więzieniu. Wyrok nie jest prawomocny – podaje Onet.pl.
– Właśnie zakończyła się rozprawa Strusia Zenka. NIE UWIERZYCIE: Sąd skazał potwora na 7 lat bezwzględnego więzienia! 7 LAT WIĘZIENIA. NARESZCIE OPRAWCY I ZWYRODNIALCY ZWIERZĄT IDĄ SIEDZIEĆ. Dziękuję adwokat Katarzynie Topczewskiej za nieustępliwą walkę o sprawiedliwość. Zenek, żegnaj. Będziemy o Tobie pamiętać – napisał na Facebooku poseł Łukasz Litewka, który zaangażował się w całą sprawę.
