Rosja popada w coraz poważniejszy kryzys gospodarczy. Ostatnio publicznie przyznaje to już nawet sam Władimir Putin. Rosyjski przywódca zapowiedział podwyżki podatków w kraju.
Najnowsze dane gospodarcze wskazują, że Rosja boryka się z coraz poważniejszym kryzysem. 19 stycznia rosyjskie Ministerstwo Finansów opublikowało dane o budżecie federalnym za 2025 rok. Deficyt wyniósł 2,6 proc. PKB. Jednocześnie dochody z ropy i gazu spadły do 8,48 bln rubli (111,2 mld dolarów), czyli o około 24 proc. w porównaniu z 2024 rokiem.
Media zwróciły uwagę, że sam Putin mówi już o tym otwarcie. Problemy okazały się zbyt poważne, aby móc je przemilczeć. Podczas swojego corocznego wystąpienia podsumowującego miniony rok rosyjski prezydent przyznał, że kraj boryka się z pewnymi trudnościami ekonomicznymi.
„Wzrost PKB w 2025 roku wyniesie 1 procent. To świadomy krok rządu, Banku Centralnego i całego kierownictwa kraju, związany z celem inflacyjnym. Należy zauważyć, że generalnie zadanie to jest realizowane: cel zakładał obniżenie inflacji do co najmniej 6 procent, ale do końca roku najprawdopodobniej spadnie ona poniżej 6 procent – w okolicach 5,7–5,8 procent” – mówił Putni.
„Jednak spowolnienie wzrostu gospodarczego jest krokiem świadomym, ceną, jaką płacimy za utrzymanie jakości gospodarki i wskaźników makroekonomicznych. Deficyt budżetu federalnego wynosi 2,6 procent” – dodał Putin.
Rosja musi liczyć się z podwyżką podatków. Putin zapowiedział, że podwyżka VAT to „najbardziej właściwy, uczciwy i przejrzysty sposób stawienia czoła wyzwaniom”. Problemy gospodarcze w coraz większym stopniu dotkną teraz zwykłych mieszkańców Rosji.
Przeczytaj również:
- Trump ogłosił przełom ws. Ukrainy. „To pomoże zakończyć wojnę”
- Ukraiński piłkarz, który obrażał Polaków znów zabrał głos. Dolał oliwy do ognia
- Czarzasty i jego „wschodnie kontakty”. Prezydencki Minister domaga się wyjaśnień
Źr. dorzecz.pl

