• Redakcja
  • Regulamin
  • Kontakt
  • Patronat medialny
wMeritum.pl
  • Wiadomości
    • Wszystkie
    • Wiadomości z Europy
    • Wiadomości z Polski
    • Wiadomości ze Świata
    To jest rząd, którego chcą Polacy. Znamy wyniki sondażu

    To jest rząd, którego chcą Polacy. Znamy wyniki sondażu

    Koszmar niedaleko Wieliczki. Nie żyje trzech nastolatków, ujawniono kulisy tragedii

    Koszmar niedaleko Wieliczki. Nie żyje trzech nastolatków, ujawniono kulisy tragedii

    Izrael złoży skargę na Polskę? Chodzi o zachowanie naszych kibiców

    Izrael złoży skargę na Polskę? Chodzi o zachowanie naszych kibiców

    Kaczyński

    Kaczyński dał sygnał ws. Konfederacji. „Walczyć z Konfederacją”

    ukraiński dziennikarz prezydenta

    Ukrainiec obrażał prezydenta. Teraz dolewa oliwy do ognia. „Nie czuję skruchy”

    maciej slub krakowian

    Katastrofa polskiego pilota F-16. Prokurator zabrał głos ws. niepokojących informacji sprzed rozbicia samolotu

  • Gospodarka
  • Sport
  • Historia
  • Kultura
  • Publicystyka
  • Moto
  • Styl życia
  • Podróże po Polsce
  • Zakupy
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
wMeritum.pl
  • Wiadomości
    • Wszystkie
    • Wiadomości z Europy
    • Wiadomości z Polski
    • Wiadomości ze Świata
    To jest rząd, którego chcą Polacy. Znamy wyniki sondażu

    To jest rząd, którego chcą Polacy. Znamy wyniki sondażu

    Koszmar niedaleko Wieliczki. Nie żyje trzech nastolatków, ujawniono kulisy tragedii

    Koszmar niedaleko Wieliczki. Nie żyje trzech nastolatków, ujawniono kulisy tragedii

    Izrael złoży skargę na Polskę? Chodzi o zachowanie naszych kibiców

    Izrael złoży skargę na Polskę? Chodzi o zachowanie naszych kibiców

    Kaczyński

    Kaczyński dał sygnał ws. Konfederacji. „Walczyć z Konfederacją”

    ukraiński dziennikarz prezydenta

    Ukrainiec obrażał prezydenta. Teraz dolewa oliwy do ognia. „Nie czuję skruchy”

    maciej slub krakowian

    Katastrofa polskiego pilota F-16. Prokurator zabrał głos ws. niepokojących informacji sprzed rozbicia samolotu

  • Gospodarka
  • Sport
  • Historia
  • Kultura
  • Publicystyka
  • Moto
  • Styl życia
  • Podróże po Polsce
  • Zakupy
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
wMeritum.pl
Strona Główna Wiadomości

Znowu wygrał ich koalicjant?

13 września 2020
Kategorie: Wiadomości, Wiadomości z Polski
władysław kosiniak-kamysz

Fot. Flickr/ Łukasz Błasikiewicz / Kancelaria Sejmu, CC BY 2.0

UdostępnijPodaj dalejUdostępnijWyślij

PSL, po kompromitującym spadku poparcia dla swojego przewodniczącego w wyborach prezydenckich i postępującej utracie poparcia wśród swojej podstawowej grupy docelowej, stoi przed trudnym wyborem. Osobny start, nawet w kierowanej przez siebie Koalicji Polskiej, może skończyć się kadencją poza sejmem, a zbliżenie z dominującą w opozycji PO zupełną utratą podmiotowości. W tej trudnej sytuacji pojawiła się kusząca oferta Prawa i Sprawiedliwości.

PSL przez lata III RP uchodziło za idealnego koalicjanta dla niemal każdej partii: ideologicznie prezentowali tak zwany nowoczesny konserwatyzm, pod którym kryła się miałkość pasująca do każdego wyobrażalnego koalicjanta, natomiast gospodarczo nie obchodziło ich nic, poza sytuacją rolnictwa. Mieli zawsze kilkudziesięciu posłów, którzy w zamian za stanowisko ministra rolnictwa dla swojego prezesa oraz synekury w związanych z wsią agencjach gotowi byli głosami wesprzeć jakiś formujący się gabinet. Poparcie rolników i ich wiejskich sąsiadów wydawało się niemożliwe do stracenia, niezależnie od tego który koalicjant będzie rządził i jak mu to będzie wychodziło. Ta idylliczna rzeczywistość bycia zawsze u, tej czy innej, władzy została boleśnie zweryfikowana w 2015. Powodem tego stała się skoncentrowana na wielkich ośrodkach miejskich – ich potrzebach, aspiracjach, ideach – polityka PO firmowana przez PSL twarzą wicepremiera Piechocińskiego.

5 lat temu doszło do bezprecedensowej sytuacji, w której partia tworząca rząd nie potrzebowała koalicjantów spoza swoich list i PSL znalazł się poza rządem. A był to rząd którego centrum uwagi było skupione na ludziach ze wsi i małych miasteczek, niezamożnych mieszkańcach polskiego interioru, zamieszkałych w miejscowościach, których nazwy mało kto zna. Ludowcy nie tylko stracili możliwość mówienia o tym, jak dbają o wieś i jej mieszkańców, ale też zostali przedstawieni jako jej zaciekli wrogowie, którzy nie tylko chcą zabrać biednym ludziom 500+, ale też przywrócić wszechwładzę „tych złodziei” z poprzedniej koalicji. Wielki projekt nowego centrowego PSL Kosiniaka Kamysza też, jak się wydaje, wypalił się i zachodnioeuropejska partia ludowa pod znakiem koniczyny nie zagrzała miejsca w dyskursie politycznym, szybko zepchnięta na poślednie miejsce w opozycji.

Po prześlizgnięciu się z pomocą Kukizowców lekko powyżej progu wyborczego do parlamentu i kompletnej klapie prezydenckiej wydawało się, że słońce nad partią chłopską po latach powoli zachodzi. Jednak być może nieograniczone zdolności do transmutacji ideologicznej i łut szczęścia pozwolą im po raz kolejny wyjść jako polityczny gracz. Wobec napiętej sytuacji w obozie władzy, gdzie osobowości, ambicje i poglądy coraz mocniej się ze sobą ścierają, obóz premiera, a być może sam supermózg całego konglomeratu ugrupowań, Kaczyński, wyciągają rękę w stronę ludowców i kukizowców. Dla tych drugich start z list PSL był raczej politycznym romansem niż małżeństwem i mogą po prostu chcieć tym razem poromansować z Prawem i Sprawiedliwością. Dla całego PSL powrót do rządów byłby zdecydowanym błogosławieństwem. Nieoficjalnie podana publiczności oferta mówiąca o fotelu ministra rolnictwa oraz całej furze stanowisk w spółkach skarbu państwa  w zamian za poparcie programu obecnego rządu, z którym duża część siły ludzkiej PSL w mniejszym lub większym stopniu się zgadza, wydaje się być rozsądną opcją. Premierowi zapewni cenne głosy potrzebne do uniezależnienia się od malkontenckiej części Porozumienia, czy ambitnego Zbigniewa Ziobry, a PSLowi to na czym im najbardziej zależy: dobrobyt polskich rodzin, ze szczególnym uwzględnieniem rodzin członków partii pozatrudnianych w rządowych spółkach i agencjach. Mogliby też powrócić do zarzuconej ostatnio retoryki dbania o ciężko pracujący lud wiejski i małomiasteczkowy.

Samo Prawo i Sprawiedliwość mogłoby na takiej koalicji też znacząco zyskać: przełamanie politycznej izolacji związanej z atakami medialnymi na wszystkich i przyjmowaniem takich ataków, umocnienie pozycji w opanowanych przez PSL samorządach, czy otwarcie na centrowego wyborcę. To ostatnie może być dla koalicji w najbliższych latach kluczowe, kiedy „prawe skrzydło Zjednoczonej Prawicy” z Antonim Macierewiczem na czele najpierw straciło pozycję jednej z kluczowych sił w rządzie, a potem wyborców na rzecz Konfederacji. PIS musi stać się bardziej centrowy i akceptowalny jeśli chce utrzymać władzę.

Mariaż PSLu i całej Koalicji Polskiej z rządem może się wszystkim opłacać, szczególnie, że na płaszczyźnie metapolitycznych idei obie grupy są niemal identyczne, a różni je przede wszystkim stosunek do bieżących spraw i personaliów. Tym niemniej zasypanie przepaści wzajemnej niechęci i medialnej nagonki z obu stron nie będzie proste, bo lata bezwzględnej walki uczyniły ją naprawdę wielką. Okoniem może też stanąć część samej ZP bojąc się o swoją przyszłość. Gdyby do tego doszło będzie nas czekać kolejne polityczne trzęsienie ziemi, związane de facto z rozpadem i budową od nowa koalicji rządzącej, ale też dekompozycją konserwatywno-centrowego skrzydła opozycji.

Czytaj także: Kaczyński rozmawiał z Kosiniak-Kamyszem. „Stoi po drugiej stronie”

Autor: Rafał Kulicki

Tagi Polskie Stronnictwo LudowePrawo i Sprawiedliwość
UdostępnijTweetUdostępnijWyślij

© 2013-2021 wMeritum.pl | Realizacja: Media Machine

Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
  • Wiadomości
  • Gospodarka
  • Sport
  • Kultura
  • Historia
  • Publicystyka
  • Moto
  • Koronawirus

© 2013-2021 wMeritum.pl | Realizacja: Media Machine