wMeritum.pl
wMeritum.pl
wMeritum.pl

Marian Kowalski o Stonodze: Niespecjalnie ufam „teatrom jednego aktora” [Wywiad]

28 grudnia 2014
Marian Kowalski kandydatem RN w wyborach prezydenckich

Przez 17 lat bycia w UPR doświadczyłem wielu rozłamów, sporów i partykularnych interesów. Bycie konserwatystą to też zobowiązanie do lojalności i przestrzegania zasad – mówi w rozmowie z Bartłomiejem Wypartowiczem Marian Kowalski, kandydat Ruchu Narodowego na prezydenta Polski.

Bartłomiej Wypartowicz: Gratuluję serdecznie, że został pan wybrany na kandydata Ruchu Narodowego na prezydenta Polski. Jak pan ocenia swoje szanse?

Marian Kowalski: Trudno mi mówić o tym jakie poparcie otrzymam. jednak stosunek mediów do mnie, zwłaszcza tych o największym zasięgu będzie świadczył o jakości demokracji w Polsce.

Czytaj także: Geostrategia, czas na radykalne zmiany

Co starałby się pan zrobić, gdyby pan został wybrany na prezydenta RP?

Najpierw sprawdziłbym czy w kancelarii i pomieszczeniach prywatnych nie ma podsłuchów. Pierwsze wizyty zagraniczne to Węgry i Białoruś. Oczywiście w polityce zagranicznej przestrzegałbym Polskiego interesu narodowego, a w kwestiach obyczajowych byłbym strażnikiem naszego stylu życia. Dążyłbym do tego by Polska odchodziła od balastu socjalizmu, partyjniactwa, bezkarności „elity”. W niektórych kwestiach byłbym patronem referendów tak by 100 000 zebranych podpisów obligowało sejm do respektowania woli narodu.

>> Czytaj także: Marian Kowalski kandydatem RN w wyborach prezydenckich

Co pan sądzi o koalicji z Kongresem Nowej Prawicy? Czy mogło by kiedyś do takiej dojść?

Oczywiście nie wykluczam takiego rozwoju wypadków. jednak środowisko KNP musi najpierw być stabilne i nie wstrząsane sporami statutowymi. Przez 17 lat bycia w UPR doświadczyłem wielu rozłamów, sporów i partykularnych interesów. Bycie konserwatystą to też zobowiązanie do lojalności i przestrzegania zasad.

Rozumiem. W takim razie co pan sądzi o Zbigniewie Stonodze? Złodziej głosów prawdziwej prawicy, czy może nowa siła polityczna?

Niespecjalnie ufam „teatrom jednego aktora”. Ruchy polityczne muszą być zakorzenione w narodzie, realizować jego wolę i być pod jego kontrolą. najbardziej błyskotliwy lider musi czuć więź z tzw. dołami partyjnymi a zwłaszcza ze zwolennikami. Mam dość lanserów, którzy po wyborach zapominają co obiecali. Nikogo tu nie osądzam lecz uważam, że partia i jej liderzy powinni być wyłącznie emanacją woli narodu, inaczej cały czas będzie to dyktatura przybrana w szaty demokracji.

Jaki jest pana stosunek do ostatniej wypowiedzi Kiszczaka, w której mówi, że palił teczki znanych aktorów i polityków?

Równie chętnie bym uwierzył, że bankierzy palą dolary. Jedyną siła bezpieki były informacje o ludziach zwłaszcza tych obdarzanych publicznym zaufaniem. Takie bajki mogą być wiarygodne jedynie dla czytelników „wyborczej”.

Dziękuję panu bardzo za możliwość przeprowadzenia wywiadu.

To ja dziękuję i pozdrawiam czytelników wMeritum.pl

Bartosz Wypartowicz
fot. Tomasz Wiktor Kozyra/  RN Lublin

 

Tagi Marian KowalskiRuch Narodowywybory prezydenckieZbigniew Stonoga

© 2013-2026 wMeritum.pl