• Redakcja
  • Regulamin
  • Kontakt
  • Patronat medialny
wMeritum.pl
  • Wiadomości
    • Wszystkie
    • Wiadomości z Europy
    • Wiadomości z Polski
    • Wiadomości ze Świata
    Koszmarny wypadek. Po długim czasie udało się ustalić, kim są ofiary

    Koszmarny wypadek. Po długim czasie udało się ustalić, kim są ofiary

    Lewandowski

    Jan Urban ogłosił powołania. Rewolucja w Kadrze

    morawiecki

    Morawiecki poszedł na spotkanie z Mentzenem. „Pana rządy prowadziły do tego” [WIDEO]

    adam niedzielski minister zdrowia życzenia

    Niedzielski opowiedział o napaści. „Upadłem. Potem zaczęli mnie kopać”

    Rzeszów

    Air Show w Radomiu. Katastrofa F-16 [WIDEO]

    Kaczynski

    Jarosław Kaczyński uderza w Sławomira Mentzena. „Tego chce”

  • Gospodarka
  • Sport
  • Historia
  • Kultura
  • Publicystyka
  • Moto
  • Styl życia
  • Podróże po Polsce
  • Zakupy
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
wMeritum.pl
  • Wiadomości
    • Wszystkie
    • Wiadomości z Europy
    • Wiadomości z Polski
    • Wiadomości ze Świata
    Koszmarny wypadek. Po długim czasie udało się ustalić, kim są ofiary

    Koszmarny wypadek. Po długim czasie udało się ustalić, kim są ofiary

    Lewandowski

    Jan Urban ogłosił powołania. Rewolucja w Kadrze

    morawiecki

    Morawiecki poszedł na spotkanie z Mentzenem. „Pana rządy prowadziły do tego” [WIDEO]

    adam niedzielski minister zdrowia życzenia

    Niedzielski opowiedział o napaści. „Upadłem. Potem zaczęli mnie kopać”

    Rzeszów

    Air Show w Radomiu. Katastrofa F-16 [WIDEO]

    Kaczynski

    Jarosław Kaczyński uderza w Sławomira Mentzena. „Tego chce”

  • Gospodarka
  • Sport
  • Historia
  • Kultura
  • Publicystyka
  • Moto
  • Styl życia
  • Podróże po Polsce
  • Zakupy
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
wMeritum.pl
Strona Główna Polityka Publicystyka

Rządowy podręcznik – więcej szkody niż pożytku

8 lipca 2014
Kategorie: Publicystyka
Rządowy podręcznik – więcej szkody niż pożytku
UdostępnijPodaj dalejUdostępnijWyślij

Według oficjalnej wersji Polska świętuje właśnie 25 lat wolności. Właśnie z tej okazji nasz światły i zatroskany o dobro narodu rząd, wprowadza do szkół swój podręcznik. Istnieje tylko jeden mały problem – jego jakość na każdym polu pozostawia wiele do życzenia. Jak bardzo odbije się to na poziomie naszego kształcenia, skoro już tegoroczne wyniki matur pokazały że leci on zastraszająco w dół?

Od wielu lat resort edukacji udzielał za pośrednictwem szkół dofinansowania na podręczniki dla najbiedniejszych i niepełnosprawnych dzieci. Dzięki temu miały one dostęp do wartościowych i merytorcznych materiałów, wspomagających ich rozwój. Nauczyciel dobierał podręcznik do obowiązujących standardów kształcenia, na które składała się podstawa programowa w danej klasie oraz wymagania wobec uczniów. Jednocześnie brał pod uwagę potrzeby lokalne – statusy majątkowe rodziców dzieci, ich zainteresowania i możliwości.

– Wprowadzenie darmowego podręcznika dla wszystkich jest więc zamachem na suwerenność pedagogiczną i naruszeniem Karty Nauczyciela, który ma prawo do decyzji jakimi środkami dydaktycznymi będzie się posługiwał – jak mówi prof. Bogusław Śliwerski w rozmowie z Jackiem Przybylskim w najnowszym numerze „Do Rzeczy”. Wprowadzenie ujednoliconego i darmowego elementarza dla maluchów z klas I, jest według rządu odpowiedzią na zachłanność wydawców. Według Joanny Kluzik – Rostkowskiej rodzice zaoszczędzą 120 mln złotych. Oszczędność ta jest raczej szkodliwa – okazuje się bowiem że darmowy podręcznik jakościowo i merytorycznie pozostawia bardzo wiele do życzenia. Jak mówi prof. Śliwerski – jest to wręcz „Chińska tandeta”. MEN bowiem daje sobie dwa miesiące na przygotowanie elementarza. Według listu otwartego, skierowanego przez polskich wydawców do MEN, otwarcie przyznają oni, że nie da się w tak krótkim czasie przygotować żadnego podręcznika – tym bardziej tak ważnego i uniwersalnego. Prof. Śliwerski mówi wprost – im dziecko jest młodsze, tym produkt musi być wyższej jakości. Tymczasem podręcznik prezentuje sobą ogromne braki metodologiczne, jest bardzo słaby ze strony estetycznej, a nawet w jego pierwszych wersjach pojawiały się błędy ortograficzne. Według Dr. Małgorzaty Cackowskiej z Uniwersytetu Gdańskiego, ilustracje są zbyt krzykliwe i męczące dla maluchów.

Czytaj także: Stan współczesnej oświaty. Czy czas na radykalne zmiany?

Efekty wprowadzenia takiego podręcznika mogą być fatalne. Dzieci będą miały ogromne braki. Nastąpi tendencja „równiania w dół”, ponieważ dzieci utalentowane będą na takim samym poziomie jak te z problemami w nauce. Pojawi się również problem wiekowy, ponieważ do pierwszej klasy pójdą sześciolatki. To jeszcze bardziej zaniży poziom.

Błędy zawarte w darmowym podręczniku, może i wynikają z tempa prac nad nim, jednak pod uwagę powinno być brane przede wszystkim dobro dzieci. W tym przypadku jest to bardzo wątpliwa sprawa. Pozorna oszczędność na szkolnym podręczniku miała wbić Platformie dodatkowe punkty w sondażach wyborczych – podręcznik więc może być tylko i wyłącznie zagrywką polityczną, a nie rzeczywistą dbałością o dzieci i rodziców. Rząd nie jest zatroskany o dzieci ani nie walczy ze zuchwałośćią wydawców, który pordukują droższe ale doskonałe jakościowo podręczniki. Jak zwykle chodzi o zdobycie poparcia. Nawet kosztem wychowywania mało inteligentnych i słabo rozwiniętych obywateli, którzy będą przecież głosować na nich i im podobnych – ponieważ nie będą w stanie samodzielnie myśleć.

źródło: „Do Rzeczy” nr. 28/076

Fot. motywatorki.pl

 

UdostępnijTweetUdostępnijWyślij

© 2013-2021 wMeritum.pl | Realizacja: Media Machine

Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
  • Wiadomości
  • Gospodarka
  • Sport
  • Kultura
  • Historia
  • Publicystyka
  • Moto
  • Koronawirus

© 2013-2021 wMeritum.pl | Realizacja: Media Machine