Agnieszka Holland należała do grona najbardziej zaciętych przeciwników rządów Prawa i Sprawiedliwości. Okazuje się, że również nowe władze ją zawiodły. Reżyserka w wywiadzie dla niemieckiej prasy ostro skrytykowała Donalda Tuska.
Holland w rozmowie z „Berliner Zeitung” mówiła o sytuacji na wschodniej granicy Polski. Wykorzystała tę sytuację do ostrego ataku na Tuska. W tym aspekcie porównała jego politykę, do tego co prezentował rząd PiS.
„Jeśli chodzi o sytuację na granicy, Tusk przejął narrację rządu PiS i działa tak samo jak rząd PiS, który wcześniej ostro krytykował. Mówi, że trzeba zwalczać migracje, które są naszym największym problemem i przyczyną sukcesów wyborczych populistycznych, skrajnie prawicowych partii” – mówiła Holland.
Co prawda przyznała, że do sytuacji na granicy doszło za sprawą Putina i Łukaszenki. Jednak nie przeszkadza jej to w krytyce pod adresem polskich władz. „Polski rząd wykorzystuje migrantów, jak wszystkie populistyczne rządy, jako instrument wyborczy. Akceptując i legalizując przemoc wobec migrantów, (rząd) łamie prawo międzynarodowe i polską konstytucję” – stwierdziła.
Holland oskarżyła rząd Tuska, że „legalizuje nielegalne działania” pozwalając na to, aby „siły zbrojne mogły na granicy strzelać bezkarnie do każdego”. Pytana o skuteczność tej polityki, wyraziła sceptycyzm co do tego, że „agendę faszystowską można przebić agendą faszystowską light”.
Przeczytaj również:
- Konfederacja i PiS przejmą władzę w Polsce? Sondaż nie zostawia wątpliwości
- Rafał Trzaskowski idzie do wojska. Nauczy się rzucać granatem i bronić przed atakiem wręcz
- Polski generał zaniepokojony po decyzji Putina. „Szerszy plan”
Źr. dorzeczy.pl