Donald Trump daje do zrozumienia, że traci cierpliwość do Wołodymira Zełenskiego i Władimira Putina. Prezydent Stanów Zjednoczonych od dłuższego czasu dąży do zakończenia konfliktu na Ukrainie.
Trump zapowiadał, że doprowadzi do rozmów pomiędzy Zełenskim i Putinem. Od zapowiedzi minęło już kilka tygodni, ale nadal nie podano zbyt wielu szczegółów. „Spotkanie trójstronne (USA, Rosji i Ukrainy – red.) się odbędzie” – zapewnił prezydent USA. „Dwustronne – nie wiem. (…) Czasami ludzie nie są po prostu na to gotowi” – dodał w rozmowie z portalem „The Daily Caller”.
„Użyję pewnej analogii, której używałem już kilka razy. Mamy dwoje dzieci na placu zabaw, które się nienawidzą. Zaczynają się bić. Chcesz żeby przestały, ale one nadal się biją” – mówił Donald Trump.
„Po jakimś czasie z radością przestają się bić. (…) Czasami muszą się chwilę bić, zanim zmusisz je by przestały” – powiedział Trump. Prezydent dał do zrozumienia, że oczywiście chodzi o Zełenskiego i Putina.
„To jednak trwa już bardzo długo. Wiele ludzi nie żyje” – powiedział.
Przeczytaj również:
- Izrael złoży skargę na Polskę? Chodzi o zachowanie naszych kibiców
- Kaczyński dał sygnał ws. Konfederacji. „Walczyć z Konfederacją”
- Ukrainiec obrażał prezydenta. Teraz dolewa oliwy do ognia. „Nie czuję skruchy”
Źr. Interia