W nocy z 28/29 sierpnia (ok. północy) w miejscowości Siercza (gm. Wieliczka), na drodze gminnej miał miejsce tragiczny wypadek drogowy. Auto stanęło w płomieniach. Przez długi czas nie sposób było ustalić, kim były ofiary. Śledczy nie rozpoznawali nawet płci.
Wstępne ustalenia wskazują, że kierujący pojazdem marki Lexus, poruszając się po drodze gminnej w miejscowości Siercza, na łuku drogi w prawo, najprawdopodobniej stracił panowanie nad samochodem, zjechał z jezdni i uderzył w betonowy przepust. W wyniku silnego uderzenia pojazd zapalił się.
Pojazd spłonął doszczętnie razem z trzema osobami w środku. Stan ciał ofiar uniemożliwiał nawet rozpoznanie ich płci. Dopiero po kilku godzinach udało się stwierdzić, że wypadek kosztował życie trzech młodych mężczyzn.
„Jżeli chodzi o przyczyny zdarzenia, to dopiero będzie to wyjaśniane. To było zdarzenie na łuku drogi. Na ten moment nie możemy powiedzieć, czy przyczyną była nadmierna prędkość, czy może kierującemu wyskoczyło coś na jezdnię. Będą zabezpieczane m.in. monitoringi, dzięki czemu powinniśmy móc powiedzieć więcej” – w rozmowie z RMF FM mł. kpt. Hubert Ciepły, rzecznik małopolskiego komendanta wojewódzkiego PSP.
W działaniach, które zakończyły się dopiero po godz. 5, wzięło udział 15 strażaków oraz inne służby.
Przeczytaj również:
- Lech Wałęsa ujawnia, na co chorował. „Miałem nowotwór”
- Młody Ukrainiec zaatakował policjantów. Decyzja mogła być tylko jedna
- Niedzielski opowiedział o napaści. „Upadłem. Potem zaczęli mnie kopać”
Źr. Policja; RMF FM; o2.pl